Hurkacz odpada w Paryżu po horrorze! Musetti górą
Hubert Hurkacz stoczył zacięty bój z Lorenzo Musettim w Paryżu, broniąc piłek meczowych. Niestety, Polak przegrał w dwóch tie-breakach, w tym drugim po prawdziwym dreszczowcu. Sprawdź, jak przebiegał ten dramatyczny mecz!
Redakcja
2 listopada 2026
Dramatyczny bój Hurkacza w Paryżu - Musetti lepszy po dwóch tie-breakach!
Hubert Hurkacz stoczył prawdziwą wojnę na paryskich kortach, mierząc się z Lorenzo Musettim. Polak walczył do upadłego, bronił piłek meczowych, ale ostatecznie musiał uznać wyższość Włocha, przegrywając w dwóch tie-breakach. Szczególnie ten drugi z pewnością na długo zapadnie w pamięć fanom tenisa!
Hurkacz w pogoni za czołówką - udany październik i spadek w rankingu
Ostatnie tygodnie to dla wrocławianina okres intensywnych zmagań i prób zbliżenia się do czołówki światowego rankingu. Jeszcze w październiku zajmował 34. miejsce w rankingu ATP, by później awansować na 28. pozycję. Ten skok zawdzięczał między innymi pamiętnemu zwycięstwu nad Novakiem Djokoviciem podczas turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju.
Nieco mniej udany był występ w turnieju ATP 500 w Bazylei, gdzie po trzysetowym boju pokonał Zizou Bergsa, ale następnie uległ Holgerowi Rune, wracającemu po problemach zdrowotnych. W najnowszym rankingu ATP Hurkacz spadł o jedną lokatę, a losowanie w Paryżu nie było dla niego łaskawe.
Zacięta walka od pierwszych piłek - tie-break rozstrzyga seta
Już w pierwszej rundzie "Hubi" trafił na wymagającego rywala - 26. w rankingu ATP Lorenzo Musettiego, który w tym sezonie triumfował w Lyonie, a w Wiedniu dotarł do ćwierćfinału. Mecz od początku obfitował w emocje.
Obaj tenisiści pilnowali swoich podań, nie pozwalając sobie na błędy. Dopiero w czwartym gemie, przy serwisie Włocha, doszło do gry na przewagi i pojawiła się pierwsza szansa na przełamanie. Gdy wrocławianin posłał asa i objął prowadzenie 5:4, stało się jasne, że zbliża się tie-break.
Po zaledwie 36 minutach gry doszło do rozstrzygającego gema. Hurkacz wyszedł na prowadzenie 1:0 po akcji pod siatką i kapitalnych forhendach. Następnie dwie akcje, w tym długa wymiana, padły łupem Włocha. Polak odrobił stratę miniprzełamania, wyrównując na 3:3, jednak od tego momentu inicjatywę przejął Musetti. Rywal wygrał cztery akcje z rzędu, zakończone asem, i triumfował w tie-breaku 7:3.
Drugi set - jeszcze więcej emocji i dreszczowiec w tie-breaku
Problemem dla Polaka okazała się kolejność serwisów - drugiego seta rozpoczął Musetti, co pozwoliło mu kilkukrotnie prowadzić. Ponownie nie oglądaliśmy przełamań. Widać było, że Hubert miewał poważne problemy z forhendem, a błędy po tych zagraniach wielokrotnie decydowały o tym, że cichy faworyt ponownie objął prowadzenie. Przy stanie 6:5 "Hubi" znalazł się pod ogromną presją, ale po raz drugi udało mu się doprowadzić do tie-breaka.
W decydującym gemie Polak regularnie wychodził na prowadzenie, a punkt na 3:2 zdobył dzięki swojemu wielkiemu atutowi - znakomitemu zachowaniu pod siatką. Ta taktyka ponownie zadziałała, a zagranie piłki z powietrza zakończyło akcję. Chwilę później Włoch trafił idealnie w linię i znów zrobiło się nerwowo.
Wtedy Hurkacz również zagrał w linię po krótkiej wymianie. Przeciwnik aż nie dowierzał i chciał sprawdzić na wideo z hawk-eye, jak piłka znalazła się w korcie. Kolejna akcja była pasjonująca - po długiej wymianie Włoch przyspieszył, a slajs Polaka wylądował na aucie. "Nie zadrżała ręka" - mówił Dawid Olejniczak podczas transmisji w Polsacie Sport, gdy Polakowi udało się wyrównać na 5:5.
Musetti doskonale zachował się w kluczowym momencie, gdy Hurkacz ponownie podszedł do siatki. Tym razem forhend Włocha sprawił, że piłka przeleciała obok Polaka. Oznaczało to piłkę meczową. 24-letni tenisista nie wykorzystał jednak pierwszej szansy. Ryzyko się opłaciło, ale kolejny forhend wrocławianina był już błędny. Druga szansa 26. zawodnika rankingu ATP również przepadła. Po asie serwisowym pojawił się za to setbol dla Hurkacza, ale po pasjonującej akcji Polak, sprowadzony do defensywy, nie dał rady. Po chwili przegrał tie-break 10:12 i całe spotkanie 6:7(3), 6:7(10). Mecz trwał godzinę i 45 minut.
Koniec marzeń o starciu ze Zverevem
W ten sposób Hubert Hurkacz stracił szansę na grę z nowym liderem rankingu ATP. Zamiast pasjonującego dla polskich kibiców pojedynku, w drugiej rundzie prestiżowego turnieju w Paryżu z Alexandrem Zverevem zmierzy się Lorenzo Musetti.
Ostatnie newsy
Dodaj zawodnika do swojego feedu w "Mój Tenis"
Komentarze do artykułu
Wymień opinie z innymi pasjonatami tenisa w Polsce.
Musisz założyć konto, aby dodawać komentarze
Zaloguj się na swoje konto lub załóż bezpłatny profil kibica, aby brać udział w dyskusjach pod artykułami.


