Iga Świątek jako dziecko: "Nie bawiła się z nami"
Dominika Szczotka, koleżanka Igi Świątek z juniorskich kortów, wspomina, jak przyszła mistrzyni Wielkiego Szlema wyróżniała się już w wieku 12 lat. Profesjonalizm przede wszystkim!
Redakcja
3 listopada 2026

Iga Świątek - od małego profesjonalistka. "W ogóle się z nami nie bawiła"
Zastanawialiście się kiedyś, jak Iga Świątek, nasza duma narodowa i dominatorka światowego tenisa, radziła sobie na korcie jako mała dziewczynka? Okazuje się, że już wtedy biła od niej aura profesjonalizmu, co potwierdza Dominika Szczotka, jej rówieśniczka i dawna rywalka z juniorskich turniejów.
Juniorskie starcia: Iga, Maja i Dominika
Iga Świątek, Maja Chwalińska i Dominika Szczotka - wszystkie urodzone w 2001 roku, regularnie krzyżowały ze sobą rakiety na krajowych zawodach. Już wtedy było jasne, że dwie pierwsze zawodniczki to materiał na wielkie gwiazdy. Jak wspomina Szczotka na TikToku, układ sił był prosty: "Iga pierwsza, Maja druga". Dominika, która dziś jest lekarką, z tenisa zrezygnowała kilka lat później.
Trening zamiast zabawy
Podczas gdy większość rówieśniczek między meczami spędzała czas na zabawie, a nawet grze w piłkę, Iga Świątek miała zupełnie inne priorytety. Jej plan dnia obejmował powrót do hotelu lub kolejny trening. Co więcej, już jako 12-latka chodziła na siłownię, co wtedy było rzadkością i budziło podziw wśród koleżanek.
"To była w pełni profesjonalna zawodniczka, w ogóle się z nami nie bawiła" - wspomina Dominika Szczotka. "Między meczami graliśmy w piłkę, a Iga z naszą ekipą nigdy nie spędzała czasu. Po meczu do domu, do hotelu, na trening, na siłownię. Ona już wtedy chodziła na siłownię, a ja jeszcze nie wiedziałam, co to jest siłownia. Było to bardzo profesjonalne. Maja też była, ale bardziej się bratała z nami, z tymi słabszymi".
Różne style na korcie: Świątek vs Chwalińska
Choć Maja Chwalińska była bardziej otwarta i towarzyska poza kortem, na meczach dominował jej unikalny styl gry. Szczotka przyznaje, że wolała grać z Igą, która grała agresywnie i szybko kończyła wymiany, co dawało rywalkom szanse na punkty. Maja natomiast - już jako 11-latka - perfekcyjnie wykorzystywała swoją leworęczność. Jej slajsy, skróty i rotacje zmuszały przeciwniczki do ciągłego biegania i frustrującego czekania na błędy.
Dominika Szczotka najlepiej wspomina mecz z Igą na mistrzostwach Polski, gdzie prowadziła 3:1. Niewykorzystana szansa na 4:1 (według niej błędna decyzja sędziego) wyprowadziła ją z równowagi, co ostatecznie przełożyło się na porażkę 2:6, 3:6. Z Mają było znacznie trudniej - w pierwszym spotkaniu w Kielcach, Szczotka przegrała 0:6, 0:6. Jej ojciec i trener był zaskoczony, bo mała Maja okazała się niezwykle wymagającą przeciwniczką. "Maja grała wtedy tak, jak gra teraz" - wspominała była tenisistka.
Frustracja na korcie i szacunek poza nim
Styl Chwalińskiej był niezwykle frustrujący dla młodych zawodniczek. Dominika wspomina, że wiele z nich "po prostu łamało rakiety", nie mogąc przebić się przez jej obronę. Tylko Iga Świątek, dzięki sile swoich zagrań, potrafiła sobie z nią skutecznie radzić.
Dziś Dominika Szczotka nie utrzymuje stałego kontaktu ani z Igą, ani z Mają. Jednak nadal śledzi wyniki Chwalińskiej i podkreśla, że zawsze jej kibicowała, zwłaszcza w trudnym okresie, gdy Maja zmagała się z depresją. Sukcesy Chwalińskiej szczególnie ją cieszą, bo doskonale pamięta, jak ciężką drogę przeszła jej dawna rywalka.
Kibicuj polskim tenisistom! Oglądaj wybrane turnieje online na Eurosport w Pilocie WP! (link sponsorowany)
Ostatnie newsy
Dodaj zawodnika do swojego feedu w "Mój Tenis"
Komentarze do artykułu
Wymień opinie z innymi pasjonatami tenisa w Polsce.
Musisz założyć konto, aby dodawać komentarze
Zaloguj się na swoje konto lub załóż bezpłatny profil kibica, aby brać udział w dyskusjach pod artykułami.

