Świątek w Seulu: Koniec z pokazówką, czas na poważny test!
Iga Świątek po raz pierwszy w karierze zagra w turnieju pokazowym o tak poważnej stawce. Dlaczego zrezygnowała z Bliskiego Wschodu i co na to eksperci? Sprawdź w "Magazynie Tenisa".
Redakcja
3 listopada 2026

Iga Świątek w Korei: Ostatni sprawdzian przed sezonem, koniec z wakacyjną pokazówką!
Koniec z beztroskimi meczami pokazowymi w egzotycznych sceneriach! Iga Świątek po zakończeniu sezonu 2026 postawiła na zupełnie inną formułę przygotowań. Grudzień spędzi w Seulu, biorąc udział w turnieju Naver Hyundai Card The Six. Choć obecność Świątek w świątecznym okresie na korcie nie dziwi, to format i lokalizacja wydarzenia są absolutną nowością w jej karierze.
Korea Południowa nową stolicą tenisowego show?
Turniej Naver Hyundai Card The Six odbędzie się w dniach 25-27 grudnia w nowo otwartej, futurystycznej hali Naver Arena na wyspie Yeongjong pod Seulem. Obiekt pomieści aż 15 tysięcy widzów, co gwarantuje niesamowitą atmosferę. Za organizacją stoją potężne marki – motoryzacyjny gigant Hyundai oraz cyfrowy potentat Naver. To nie przypadek – Korea Południowa konsekwentnie buduje swoją pozycję na tenisowej mapie. Pamiętamy styczniowy mecz pokazowy Carlos Alcaraz - Jannik Sinner w Seulu, który wywołał prawdziwe szaleństwo wśród fanów.
Pula nagród i gwiazdorska obsada
W Seulu, obok Igi Świątek, na korcie pojawią się największe nazwiska kobiecego tenisa: Aryna Sabalenka, Jelena Rybakina, Naomi Osaka, Jasmine Paolini oraz Mirra Andriejewa. Pula nagród imponuje – 1,1 miliona dolarów. Zasady przypominają elitarny turniej drabinkowy: cztery zawodniczki startują od ćwierćfinałów, by w półfinałach zmierzyć się z dwiema najwyżej rozstawionymi tenisistkami. To nie będzie "piknik z koncertami", jak bywało wcześniej.
Dlaczego Świątek zrezygnowała z Bliskiego Wschodu?
Iga Świątek do tej pory grudzień spędzała głównie na Bliskim Wschodzie, uczestnicząc m.in. w World Tennis League w Dubaju czy Abu Zabi. Tamtejsze zmagania miały jednak zupełnie inny, zdecydowanie luźniejszy charakter. Co zatem skłoniło Polkę do zmiany? Kluczowa okazała się niestabilna sytuacja polityczna w regionie. Odwołano jesienny męski Six Kings Slam w Rijadzie (ostatecznie przełożony na grudzień), a kontrakt na organizację WTA Finals w Arabii Saudyjskiej został zerwany. Powstałą lukę błyskawicznie wykorzystali Koreańczycy.
Maciej Zaręba, komentator Canal+ Sport, doskonale zna kulisy tej zmiany:
- "Sytuacja Igi Świątek nie ulega większej zmianie. W tym okresie właściwie co roku brała udział w turniejach pokazowych, traktując je jako naturalny element przygotowań do nowego cyklu rozgrywek. Samo miejsce nie ma większego znaczenia, ponieważ wszystkie zawodniczki i tak przygotowują się już pod kątem startów w Australii. Iga jest zresztą przyzwyczajona do tego, że okresu Bożego Narodzenia raczej nie spędza w Warszawie, więc ta decyzja absolutnie nie jest dla mnie zaskoczeniem" - wyjaśnia Zaręba.
- "Wydaje mi się, że główną przyczyną przenosin pokazówki jest niestabilność sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie. Z perspektywy kogoś, kto uczestniczył w turnieju pokazowym na Bliskim Wschodzie, dla nielicznych koneserów było to fajne wydarzenie. Jednak dużo więcej ludzi było tam zainteresowanych koncertami (m.in. 50 Centa) odbywającymi się po zmaganiach sportowych niż samą grą w tenisa, więc ta formuła mogła się po prostu wyczerpać" - dodaje.
Koniec z zabawą – nadchodzi ostra rywalizacja!
Formuła turnieju w Seulu zdecydowanie odbiega od rozrywkowego charakteru dawnych imprez. Nie ma tu debla, miksta z udziałem mężczyzn czy odpuszczania punktów. Odrębna, indywidualna drabinka pań w formule pucharowej sprawia, że impreza zyskała w środowisku miano "żeńskiego odpowiednika Six Kings Slam".
Maciej Zaręba przewiduje niezwykle twarde pojedynki:
- "Formuła tego wydarzenia różni się od turniejów na Bliskim Wschodzie. Tam mieliśmy do czynienia z rywalizacją drużynową, w której uczestniczyli również mężczyźni, więc odbywały się mecze miksta i było nieco więcej przestrzeni na zabawę, szczególnie właśnie ze strony panów. Pamiętam z tamtych rozgrywek spotkania, chociażby pojedynek Igi Świątek z Jeleną Rybakiną, w których zawodniczki grały z pełną powagą, traktując każdy punkt tak samo priorytetowo jak w turniejach oficjalnych, a nie w imprezie pokazowej."
- "Jelena Rybakina nie należy do tenisistek, które traktują grę w sposób pokazowy. Nieco więcej elementów widowiskowych można spodziewać się ze strony Sabalenki czy Paolini. Osaka z pewnością wykorzysta ten start jako ostatnie poważne przetarcie, a u Andriejewej również rzadko widać rozluźnienie w trakcie gry. Gdyby Iga występowała w mikście, na przykład u boku Huberta Hurkacza, oprawa mogłaby być bardziej rozrywkowa. W tym układzie spodziewam się jednak w pełni profesjonalnego i poważnego podejścia, stanowiącego ostatni sprawdzian przed sezonem. System drabinki też sugeruje, że organizatorzy stawiają na czystą sportową rywalizację."
Komentator zwraca uwagę na to, że "dla Igi Świątek będzie to świetna okazja na przetarcie tuż przed startem sezonu." System rozgrywek, oparty na ćwierćfinałach, półfinałach i finale, gwarantuje intensywne granie i możliwość sprawdzenia formy z najlepszymi rywalkami. "Trudno byłoby znaleźć w tym czasie inne miejsce, które oferowałoby możliwość zmierzenia się z tak wymagającymi rywalkami" - podkreśla Zaręba.
Zarzuty o hipokryzję? Komentarz eksperta
Udział Igi Świątek w turnieju w Seulu wywołał krytyczne komentarze, w których zarzucano jej hipokryzję – narzekanie na przeładowany kalendarz WTA, a jednocześnie udział w kolejnej imprezie w przerwie międzysezonowej. Maciej Zaręba zdecydowanie odpiera te zarzuty, wskazując na inną specyfikę przygotowań.
- "Z mojej perspektywy to zupełnie inna sytuacja. Tenisistki podnoszą kwestię intensywności kalendarza w odniesieniu do rywalizacji w trakcie trwania sezonu, tymczasem mówimy o evencie organizowanym w przerwie międzysezonowej. Część zawodniczek kończy starty w październiku lub listopadzie, więc mają prawie dwa miesiące na odpoczynek, oderwanie się od codziennej rutyny i spokojny trening u siebie."
Iga Świątek swój ostatni mecz rozegrała 17 października, więc miała sporo czasu na regenerację. "To nie jest pokazówka rozgrywana nagle np. między imprezą w Pekinie a w Wuhanie czy między Rzymem a Roland Garros" - zauważa Zaręba. "Sezon rusza na początku stycznia, więc zawody w Seulu to bardzo dobre rozwiązanie pod kątem aklimatyzacji, strefy czasowej oraz przetestowania formy z najlepszymi rywalkami po głównym okresie przygotowawczym. Daje to znacznie więcej niż kolejne godziny czy dni treningu w Warszawie."
Zmiana strefy czasowej między Warszawą a Australią wynosi aż 9-10 godzin. Spędzenie Świąt Bożego Narodzenia w Seulu pozwala na łagodne wejście w azjatycko-australijski klimat, przestawienie zegara biologicznego i sprawdzenie formy po ciężkim bloku ogólnorozwojowym. Turniej Naver Hyundai Card The Six dla Igi Świątek to nie odcinanie kuponów, a przemyślany krok na drodze do zbudowania wysokiej formy na Australian Open 2027.
Ostatnie newsy
Dodaj zawodnika do swojego feedu w "Mój Tenis"
Komentarze do artykułu
Wymień opinie z innymi pasjonatami tenisa w Polsce.
Musisz założyć konto, aby dodawać komentarze
Zaloguj się na swoje konto lub załóż bezpłatny profil kibica, aby brać udział w dyskusjach pod artykułami.

