Wielki Szlem 4 min czytania
Wspomnienia z kortu: Była rywalka Igi Świątek i Mai Chwalińskiej o ich początkach
Dominika Szczotka, która jako dziecko grała z Igą Świątek i Mają Chwalińską, zdradza kulisy ich juniorskich meczów. "Maja po prostu obrzydzała wszystkim tenis" - wspomina.
R
Redakcja
1 listopada 2026
Gdy Iga Świątek i Maja Chwalińska stawiały pierwsze kroki na korcie - wspomnienia byłej rywalki
Dominika Szczotka, rówieśniczka Igi Świątek i Mai Chwalińskiej, opowiada o wspólnych juniorskich latach na kortach. W dzieciństwie często mierzyła się z obiema Polkami w turniejach, choć nigdy nie udało jej się ich pokonać. Jej wspomnienia rzucają nowe światło na początki kariery naszych gwiazd.Iga Świątek - profesjonalistka od najmłodszych lat
Szczotka pamięta Igę Świątek jako tenisistkę, która już w wieku 12 lat wykazywała się niezwykłym profesjonalizmem. "Między meczami graliśmy w piłkę, a Iga z naszą ekipą nigdy nie spędzała czasu. Po meczu do domu, do hotelu, na trening, na siłownię. Ona już wtedy chodziła na siłownię, a ja jeszcze nie wiedziałam, co to jest siłownia" - wspomina Dominika. Świątek, wraz z Chwalińską i Martyną Kubką, urodziły się w 2001 roku i od początku dominowały w polskich rankingach juniorskich. Iga była postrzegana jako numer jeden, Maja jako numer dwa. Dominika Szczotka najbliżej zwycięstwa z Igą była podczas mistrzostw Polski, prowadząc 3:1. Mimo porażki, do dziś uważa, że decydująca piłka została źle oceniona przez sędziego. "Popłakałam się. Pewnie i tak bym przegrała, ale 4:1 z Igą Świątek to już trochę brzmi" - śmieje się.Maja Chwalińska - mistrzyni zamęczania rywalek
Z Mają Chwalińską mecze wyglądały zupełnie inaczej. Dominika, grając z nią jako 11-latka, przegrała 0:6, 0:6. "Maja grała wtedy tak, jak gra teraz. Lewa ręka, slajsy, skróty. Ja w wieku 11 lat nie wiedziałam, co to jest slajs" - mówi Szczotka. Styl gry Chwalińskiej, oparty na slajsach i skrótach, był wówczas dla wielu młodych tenisistek nie do przejścia. "Maja po prostu obrzydzała wszystkim tenis i tak jest teraz. Tak było wtedy, nic się nie zmieniło. Nie wiem, może ma dwa winnery na mecz i wygrywa 6:1, 6:1, bo po prostu zmuszała nas do takich błędów. Albo wykreujesz sobie akcję, albo cię zamęczy na śmierć. Po prostu łamało się rakiety. Wstyd mi było za siebie, że gram przeciwko Mai i nagle nie potrafię grać w tenisa. Każda z nas tak miała" - dodaje. Eksperci tenisa, w tym Kim Clijsters, potwierdzają skuteczność stylu Mai Chwalińskiej, porównując ją do Dominiki Cibulkovej. Nawet Iga Świątek po przegranym meczu z Chwalińską podkreślała jej świetną obronę i zdolność do zmuszania rywalek do błędów."Światy się rozeszły" - wsparcie dla Mai
Dominika Szczotka dziś nie utrzymuje kontaktu z Igą ani Mają, ponieważ ich drogi życiowe się rozeszły. Mimo to, od lat kibicuje Mai Chwalińskiej, szczególnie w trudnym okresie, gdy tenisistka zmagała się z depresją. "Kibicowałam jej od samego początku kariery, przed depresją i w trakcie depresji. Śledziłam nawet najmniejsze turnieje, patrzyłam w rankingu na żywo, jak pnie się do góry. Jestem z nią od początku, a nie jak większość osób, które dowiedziały się o niej teraz. Bardzo się cieszę, szczególnie dla Mai, która miała bardzo ciężką drogę" - podsumowuje Dominika Szczotka.Ostatnie newsy
Chcesz więcej takich artykułów?
Obserwuj graczaDodaj zawodnika do swojego feedu w "Mój Tenis"
Komentarze do artykułu
Wymień opinie z innymi pasjonatami tenisa w Polsce.
Wczytywanie...
Musisz założyć konto, aby dodawać komentarze
Zaloguj się na swoje konto lub załóż bezpłatny profil kibica, aby brać udział w dyskusjach pod artykułami.
Wczytywanie komentarzy do tego artykułu z bazy danych...

