Roland Garros:Iga Świątek vs Coco Gauff trwa [6:4, 4:2, 40:30] • Hurkacz gra o 18:00
Powrót do magazynu
ATP Tour 3 min czytania

Hurkacz w gazie – czy sezon skończył się za wcześnie?

Sezon 2023 dla Huberta Hurkacza to rollercoaster, ale od lipca Polak złapał wiatr w żagle. Czy to niefortunny koniec rozpędzonej maszyny?

R

Redakcja

2 listopada 2026

Hurkacz w gazie – czy sezon skończył się za wcześnie?

Hubert Hurkacz – sezon w kratkę, ale z mocnym finiszem!

Sezon 2023 dla Huberta Hurkacza przypominał jazdę rollercoasterem. Początek roku nie należał do najlepszych, ale od lipca coś ewidentnie "zaskoczyło" w jego grze. Można śmiało powiedzieć, że wrocławianin złapał odpowiedni rytm i szkoda, że tak szybko musiał pożegnać się z kortami!

Pechowe losowanie i pechowy tie-break

Niestety, niefortunne losowanie w I rundzie turnieju ATP 1000 sprawiło, że na drodze Hurkacza stanął rozpędzony Lorenzo Musetti. Włoch, świeżo po triumfie w Lyonie, gdzie pokonał m.in. Taylora Fritza, pokazał swoją rosnącą formę. Kluczowym momentem spotkania okazał się tie-break pierwszego seta, w którym Musetti zagrał niemal perfekcyjnie, w przeciwieństwie do naszego tenisisty. Drugi set to już prawdziwa walka na noże, gdzie wszystko mogło się zdarzyć, ale ostatecznie to Włoch awansował dalej.

Szkoda tym bardziej, że w II rundzie na Musettiego czekał Alexander Zverev – rywal, z którym Hurkacz potrafi grać i ma na niego sposób. Kto wie, co by się wydarzyło, gdyby Hubert zagrał z Niemcem?

Nowy trener, nowy impuls

Zmiana na stanowisku trenera – zatrudnienie Gillesa Cervary – okazała się strzałem w dziesiątkę. Hubert otrzymał nowy impuls do działania, co było widać w jego grze. Od Wimbledonu Polak prezentował się rewelacyjnie, eliminując takich zawodników jak Casper Ruud (choć Norweg nie przepada za tą nawierzchnią) czy Tommy Paul. Co więcej, Hurkacz wygrał ATP Challenger w Cancun, a na US Open stoczył fantastyczny, choć przegrany, bój z Benem Sheltonem.

Azjatycka dominacja i pokonanie Djokovicia!

Prawdziwy rozkwit formy nastąpił w Azji. Hubert czuł się tam znakomicie, co zaowocowało finałem w Chengdu, półfinałem w Pekinie oraz 1/8 finału w Szanghaju. Wisienką na torcie było historyczne zwycięstwo nad Novakiem Djokoviciem! W tych turniejach Hurkacz grał agresywniej, był skuteczniejszy przy siatce i pokazywał więcej emocji – co w jego przypadku działało bardzo pozytywnie na jakość gry.

United Cup – zapowiedź wielkich rzeczy

Jednym z najlepszych występów Hurkacza w tym sezonie był United Cup. Tam Polak pokonał m.in. Alexandra Zvereva oraz Stanislasa Wawrinkę, ulegając jedynie Alexowi De Minaurowi. Z pełnym zaangażowaniem i skupieniem na singlu (Mateusz Terczyński nie oddelegowywał go do miksta) Hurkacz poprowadził Polskę do triumfu w tych prestiżowych rozgrywkach. Wydawało się, że ta doskonała gra przełoży się na kolejne turnieje, jednak na pełny rozkwit formy musieliśmy poczekać jeszcze pół roku.

Co dalej? Powrót do Top 30 i United Cup 2024!

Szkoda, że sezon dobiegł końca, akurat gdy Hubert złapał wiatr w żagle. Ale są też dobre wieści – Polak wrócił do Top 30 rankingu ATP, a kolejny rok rozpocznie od United Cup. Trzymamy kciuki za jeszcze lepszy sezon 2024!

Chcesz być na bieżąco z tenisem? Oglądaj wybrane turnieje tenisowe online na Eurosport w Pilocie WP i kibicuj razem z nami! (link sponsorowany)

Ostatnie newsy

Chcesz więcej takich artykułów?

Dodaj zawodnika do swojego feedu w "Mój Tenis"

Obserwuj gracza

Komentarze do artykułu

Wymień opinie z innymi pasjonatami tenisa w Polsce.

Wczytywanie...

Musisz założyć konto, aby dodawać komentarze

Zaloguj się na swoje konto lub załóż bezpłatny profil kibica, aby brać udział w dyskusjach pod artykułami.

Wczytywanie komentarzy do tego artykułu z bazy danych...